Rodzic z dzieckiem przy komputerze

„Ofejsbukowani” – bądź rozsądnym rodzicem.

Mamy konta na portalach społecznościowych, dzielimy się informacjami, publikujemy zdjęcia. Nie ma w tym nic złego gdy robimy to świadomie i pamiętamy o polityce prywatności. Gorzej gdy dorośli bezrefleksyjnie publikują setki zdjęć swoich dzieci.

Do publikowania w internecie zdjęć dzieci - nago lub w bieliźnie - przyznaje się co czwarty rodzic dziecka, które nie skończyło 10 lat. Często jest to rodzicielska lekkomyślność i brak świadomości zagrożeń w internecie. Umieszczając zdjęcie w sieci, tracimy nad nim kontrolę. Nie wiemy, co się z tymi zdjęciami stanie.

Zdjęcia mogą zostać wykorzystane jak dziecko zacznie dorastać i pójdzie do szkoły. W okresie dojrzewania może nie być zadowolone ze swojego wizerunku. Często to, co w naszym poczuciu jest ”słodkie”, może być przyczyną przemocy rówieśniczej online.

Największym zagrożeniem jest pedofilia. Zdjęcia półnagich dzieci są wyszukiwane przez pedofilii na Facebooku, kopiowane, dystrybuowane, a także często przerabiane w ohydny sposób.

Dzięki profilowym informacjom obce osoby mogą zebrać informacje o dziecku by później zdobyć jego zaufanie. Imiona rodziców, dziadków i babć, adres zamieszkania, gdzie spędziłeś wakacje - te informacje są często dostępne dla osób, które mogą mieć wobec dzieci złe zamiary.

Nie powinniśmy panikować, możemy publikować zdjęcia naszych dzieci. Zachowajmy jednak rozsądek i środki ostrożności.